<strong>Prawo</strong> dziecka do czasu

Prawo dziecka do czasu

<strong>Prawo</strong> dziecka do czasu

Prawo dziecka do czasu

Czasy są takie, że ciągle brakuje nam czasu.

Myślę też, że nie tylko dziś są takie czasy, bo wiersz Danuty Wawiłow, pt. „Szybko”, pamiętam z mojego dzieciństwa – a raczej nie można powiedzieć, że w latach 80. w Polsce żyło się w ustawicznym biegu. A jednak dzieci od zawsze i ciągle muszą coś robić „szybko”. I tutaj biję się w pierś, bo sama jestem ofiarą tej „neurotycznej gonitwy za natychmiastowością”*. Więc staram się pilnować i pamiętać, że dziecko MA PRAWO DO CZASU!

Czas na indywidualny rozwój

Ma prawo do czasu dla siebie, ma prawo do czasu na odpoczynek, a przede wszystkim ma prawo do robienia wszystkiego w swoim czasie. Nie musi spać na zawołanie (choć rety, jak bardzo by to było wygodne!) ani robić tych rzeczy, które byśmy chcieli, żeby robiło w przez nas arbitralnie wyznaczonych terminach. Dziecko to nie robot, który śpi 8h, kiedy skończy 5 miesięcy, oddaje smoczek jak skończy rok, a na drugie urodziny zdejmuje pieluchę. Czasem musimy dać mu czas na to, żeby rozwijało się w swoim tempie. Często chcemy, żeby dziecko szybko coś złapało, szybko się zaadaptowało do nowej sytuacji, szybko zaczęło jeść, czytać, liczyć – najlepiej szybciej niż rówieśnicy. Bo my się spieszymy. Ale dziecko nie musi. Ma do tego prawo. 

Musimy szanować to, że dziecko może rozwijać się w swoim indywidualnym tempie. Zdarza się, że potrzebuje ono dodatkowego roku przed pójściem do szkoły i wówczas należy skonsultować się z psychologami, aby sprawdzić czy rzeczywiście dziecko nie jest gotowe i w razie potrzeby odroczyć obowiązek szkolny. Zdarza się, że dziecko garnie się szybciej niż rówieśnicy do czytania czy pisania – i w tym także dobrze je wspierać. Warto zwracać uwagę na to konkretne dziecko, a nie kierować się tylko tym, w jakim tempie robią różne rzeczy jego rówieśnicy. Wynika to również z prawa do indywidualności dziecka

Czas na adaptację

Dzieci często są neofobiczne. Nie lubią nowych sytuacji, nowych wyzwań, nowego rytmu dnia. Potrzebują czasu na adaptację – często dużo więcej, niż byśmy chcieli jako dorośli.

Z prawem dziecka do czasu wiąże się również prawo dziecka do adaptacji w nowym miejscu. Dzieci rozpoczynające swoją przygodę ze żłobkiem czy przedszkolem mają prawo do adaptacji – ograniczanie tego prawa jest naruszeniem praw dziecka i może stanowić zagrożenie dla prawidłowego rozwoju. Dlatego też praktyka niektórych placówek, które zaniechały organizacji zajęć adaptacyjnych dziecka wraz z rodzicem w czasie pandemii ze względu na reżim sanitarny, jest nieprawny. Dodatkowo wytyczne Głównego Inspektora Sanitarnego dla dyrektorów przedszkoli nie wykluczają możliwości uczestnictwa opiekunów dzieci w adaptacji. **

Sam proces adaptacji w nowym miejscu jest właśnie wypełnieniem prawa dziecka do czasu, podkreśla podmiotowe traktowanie dziecka i kierowanie się jego indywidualnymi potrzebami i możliwościami. To dlatego, że proces adaptacji pozwala na łagodne przejście ze środowiska rodzinnego do przedszkolnego i pomaga mu kształtować relacje społeczne w swoim tempie. 

Czas na odpoczynek

Prawo dziecka do czasu wywodzę przede wszystkim z prawa dziecka do traktowania go z szacunkiem. W tym przypadku będzie przekładało się to na szacunek dla naturalnego rytmu życia dziecka, dla przerw, jakich potrzebuje na regenerację oraz dla zabawy, która jest dla niego istotna. 

Musimy też pamiętać, że dziecko dość długo nie ma poczucia czasu. To naturalne i należy to również uszanować. To, że dziecko jest niecierpliwe, wynika z jego natury. Małe dzieci lubią nudę i rutynę. I mają też do tego prawo. Często dziecko potrzebuje dłuższej niż rówieśnicy drzemki albo popołudniowego wyciszenia. Jako rodzice powinniśmy zrozumieć też, że często niecierpliwość, napady szału, meltdowny czy te sławetne „bunty 2-, 3-, 4-, 5-latków” wynikają często właśnie z frustracji dzieci, które nie dostają tego czasu: na drzemkę, na zabawę, na zrobienie czegoś samodzielnie, na błędy, czy zwyczajnie na odpoczynek i regenerację. Warto o tym pomyśleć.

Prawo dziecka do odpoczynku, do czasu wolnego, do uczestniczenia w zabawach i zajęciach rekreacyjnych wynika wprost z art. 31 Konwencji o prawach dziecka.

Źródło:

Konwencja o prawach dziecka

* Prawo dziecka do czasu, Daniel S. Halperin 

w: Prawa dziecka wczoraj, dziś i jutro – perspektywa korczakowska, Tom I, str. 323

Wystąpienie Rzecznika Praw Dziecka z dnia 24.08.2021 roku

**Wytyczne Głównego Inspektora Sanitarnego dla dyrektorów przedszkoli

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Szanujemy Twoją prywatność

Nasza witryna wykorzystuje pliki cookies, aby dostosować funkcjonowanie całej strony do Twoich potrzeb oraz w celach statystycznych. Pliki cookies mogą być łączone z Twoimi danymi osobowymi. Korzystając z naszej witryny bez zmiany ustawień przeglądarki, „ciasteczka” będą zapisywane w pamięci urządzenia. Klikając „Zgadzam się”, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Aby zmienić ich rodzaj, kliknij „wybór ustawień”.

Wybór ustawień
Zgadzam się

Ustawienia polityki prywatności

Niezbędne pliki cookies

Są to pliki cookies, potrzebne dla procesów uwierzytelniania, bezpieczeństwa, utrzymania preferencji użytkownika oraz zapewnienia funkcjonalności witryny. Nie mamy obowiązku uzyskać Twojej zgody w związku z plikami cookie, które są absolutnie niezbędne.

Akceptuje wybrane
Zgadzam się