<strong>Prawo dziecka </strong> do intymności

Prawo dziecka do intymności

<strong>Prawo dziecka </strong> do intymności

Prawo dziecka do intymności

Intymny to inaczej bardzo osobisty, zastrzeżony dla najwęższego kręgu bliskich albo dotyczący seksu lub narządów płciowych [za sjp.pl]. Dziecko – jak każdy – ma swoje intymne sprawy. I ma prawo do intymności i prywatności.  Prawo to wynika między innymi z ratyfikowanej przez Polskę Konwencji o prawach dziecka, a w szczególności jej artykułu 16 stanowiącego, że żadne dziecko nie będzie podlegało arbitralnej lub bezprawnej ingerencji w sferę jego życia prywatnego, rodzinnego lub domowego czy w korespondencję ani bezprawnym zamachom na jego honor i reputację.

To bardzo ważne prawo w kilku aspektach, które postaram się przedstawić poniżej.

Na początek jednak chcę zwrócić uwagę na to, że poszanowanie intymności dziecka jest kluczowe dla nauki wyznaczania granic, asertywności oraz jego ochrony przed wszelkimi nadużyciami ze strony zarówno dorosłych jak i rówieśników. Dlatego też warto pochylić się nad tym prawem małego człowieka bardziej.

Intymność dziecka-pacjenta

Kwestia prawa do intymności jest bardzo istotna w sytuacji, gdy dziecko staje się pacjentem. Dziecko w trakcie leczenia ma tak samo jak każdy dorosły prawo do poszanowania jego godności i intymności. To bardzo ważne i warte podkreślenia w tym miejscu, że dziecko jest PODMIOTEM, a nie przedmiotem praw. 

Czasem zarówno my, jako rodzice, jak i lekarze czy personel medyczny zajmujący się małoletnim pacjentem, zdajemy się o tym zapominać. Pominę już fakt historyczny, że przez długi czas uważano, że małe dzieci nie odczuwają bólu w ogóle i wykonywano im operacje bez znieczulenia*. Do teraz zresztą kwestia bólu u małych dzieci często jest bagatelizowana, gdyż nie potrafią one powiedzieć ani pokazać dokładnie, co je boli i jak bardzo. Takich ekstremów, jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu, już całe szczęście nie spotykamy w naszej służbie zdrowia ani w podejściu rodziców. Jednak czasem zdarza nam się zapominać, że nawet najmniejsze dziecko ma prawo do intymności, tajemnicy lekarskiej i poszanowania jego ciała oraz do informacji o nim. 

Po pierwsze w kwestii badań – należy pamiętać, że personel medyczny winien respektować granice dziecka oraz jego psychikę. Dlatego też należy pytać o zgodę na badania oraz dotyk, rozmawiać z dzieckiem i zapewnić mu intymność badania i komfort. Najlepsze położne, z jakimi miałam styczność, pytały o zgodę na dotyk nawet noworodki. Oczywiście, nie otrzymywały odpowiedzi werbalnej – jednak każdy rodzic wie, że zdrowy noworodek POTRAFI pokazać, że coś mu nie pasuje. Również dobra położna wie, jak dotykać noworodki, a wcześniaki w szczególności, aby było to dla nich dobre i komfortowe. To podkreślę raz jeszcze: dotyk już od najwcześniejszych chwil życia jest prawem dziecka jako człowieka i jako pacjenta. 

Ważnym jest również, aby pamiętać, że psychika dziecka jest często delikatniejsza niż dorosłego. Maluchy przebywające z dala od swojego domu, przedszkola czy szkoły – w szpitalu – jest osamotnione i wystraszone. Zmuszanie go i jego rodziców do bezwzględnego podporządkowania się z góry określonym regułom administracyjnym, nie mającym nic wspólnego z dobrem dziecka, godzi w poczucie godności. Każde naruszenie wolności związane z pobytem w szpitalu powinno być zminimalizowane i uzasadnione stanem zdrowia dziecka.

W kwestii prawa do intymności musimy pamiętać też, że jako rodzice mamy obowiązek do zachowania tajemnicy na temat intymnych szczegółów z życia dziecka. Tajemnica w kwestiach medycznych obowiązuje lekarza, co wynika wprost z ustawy o zawodzie lekarza [art. 40], a także z przysięgi Hipokratesa, która w przedostatnim akapicie głosi: Cokolwiek bym podczas leczenia, czy poza nim, z życia ludzkiego ujrzał, czy usłyszał, czego nie należy na zewnątrz rozgłaszać, będę milczał, zachowując to w tajemnicy. 

Lekarz oczywiście ma obowiązek informować osoby, którym przysługują prawa rodzicielskie wobec dziecka. Jednak jako rodzice musimy rozważyć, ile z tych informacji, które uzyskujemy od lekarza, może ujrzeć światło dzienne. Czy mamy prawo rozmawiać z sąsiadką, panią w mięsnym, na grupie na FB czy z przyjaciółkami o problemach ze stulejką naszego dziecka? O zapaleniach oskrzeli? Problemach z wypróżnianiem? O trądziku? O moczeniu się nocnym? Pamiętajmy, że dziecko nie jest naszą własnością. I nie może wyrazić swojego zdania. Często widzę ogłoszenia o zbiórkach na chore dzieci opatrzone koszmarnymi zdjęciami cierpiących ogromnie małych ludzi, opisy chorób, wyniki badań lekarskich i komentarze do nich w Internecie. Przy zbiórkach jest to często uzasadnione tym, że zbierając na bardzo drogą operację chcemy wzbudzić litość i uzasadnić naszą prośbę. Ale czy mamy do tego prawo?

W którym miejscu przebiega granica?

Ja nie wiem. I nie ma na to pytanie jedynej słusznej odpowiedzi. Warto jednak zastanowić się nad tym, przed wyjawieniem intymnych szczegółów z życia naszych dzieci. Chciałabym, żeby ta przysięga Hipokratesa nam w głowie brzmiała.

Prawo do intymności w toalecie

Z prawa do intymności i prywatności dziecka wynika także prawo do tego, aby dziecko miało możliwość korzystania z zamykanych pomieszczeń przeznaczonych do czynności higienicznych i fizjologicznych. W standardach pobytu dzieci w pieczy zastępczej albo ośrodkach opiekuńczych to prawo do poszanowania dziecka intymności, w tym zapewnienia możliwości korzystania z takich zamykanych pomieszczeń jest określone wprost. W naszych domach rodzinnych różnie to bywa, gdyż szczególnie małe dzieci raczej wymagają naszej obecności w łazience. Jako rodzice jednak powinniśmy być czujni i „złapać” moment, kiedy dla dziecka staje się istotne wykonywanie czynności fizjologicznych i higienicznych samemu i w zamknięciu.

Bardzo istotnym jest, aby placówki szkolne i szpitalne oddziały dziecięce zapewniały dzieciom możliwość intymnego skorzystania z toalety i prysznica.

Prywatność dziecka w komunikowaniu się

Zarówno Konwencja o prawach dziecka jak i Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej zapewniają dziecku ochronę tajemnicy korespondencji. W związku z tym ani rodzice, ani nikt inny nie ma prawa czytać prywatnych wiadomości dziecka czy mieć dostępu do poczty elektronicznej latorośli oraz do osobistych wiadomości na portalach społecznościowych. Nie możemy przeglądać telefonu nieletniego, otwierać zaadresowanych do potomka przesyłek, listów itp. Również treść rozmów telefonicznych dziecka i jego pamiętniki także są objęte prawem tajemnicy. Oczywiście istnieją pewne sytuacje, w których możemy jako dorośli zainterweniować, np. gdy podejrzewamy, że dziecku grozić może jakieś niebezpieczeństwo, że cierpi na depresję i ma myśli samobójcze – wówczas ochrona prywatności dziecka schodzi na dalszy plan. 

Złamanie tajemnicy korespondencji jest przestępstwem, określonym w kodeksie karnym – art. 267 § 1 Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Przepis ten chroni na równi korespondencję dorosłych jak i dzieci.

Intymność to coś co chcemy chronić przed innymi – przed osobami, którym nie ufamy. To coś, czym chcemy zarządzać sami, zgodnie z własnymi upodobaniami. Pamiętajmy, że dla dzieci – a w szczególności nastolatków – intymność bywa ważniejsza nawet niż dla osób dorosłych. Dlatego dbajmy o prawo dzieci do intymności!

źródła:

– KONWENCJA O PRAWACH DZIECKA z dnia 20 listopada 1989 r. (Dz.U. 1991 Nr 120, poz. 526)

*https://mataja.pl/2014/07/rzez-niewiniatek-co-bys-zrobil-gdybys-wiedzial-ze-noworodki-operuje-sie-bez-znieczulenia/

– Prawa dziecka jako pacjenta dr Błażej Kmieciak

– STANDARDY POBYTU DZIECI W PIECZY ZASTĘPCZEJ W ZAKRESIE OPIEKI I WYCHOWANIA w: STANDARDY OCHRONYPRAW DZIECKA Redakcja Marek Michalak ebook opracowanie Rzeczninika Praw Dziecka, Warszawa 2018

– Piotr Zamelski, Prawo do ochrony życia prywatnego w: KONWENCJA O PRAWACH DZIECKA, WYBÓR ZAGADNIEŃ (ARTYKUŁY I KOMENTARZE) ebook oprawcownie Rzeczniknika Praw Dziecka, Warszawa 2016

– Ustawa o zawodzie lekarza i lekarza dentysty z dnia 5 grudnia 1996 roku [t.j. Dz.U. z 2021 roku, poz. 790]

– Kodeks karny z dnia 6 czerwca 1997 roku [t.j. Dz. U. z 2020 roku, poz. 1444]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Szanujemy Twoją prywatność

Nasza witryna wykorzystuje pliki cookies, aby dostosować funkcjonowanie całej strony do Twoich potrzeb oraz w celach statystycznych. Pliki cookies mogą być łączone z Twoimi danymi osobowymi. Korzystając z naszej witryny bez zmiany ustawień przeglądarki, „ciasteczka” będą zapisywane w pamięci urządzenia. Klikając „Zgadzam się”, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Aby zmienić ich rodzaj, kliknij „wybór ustawień”.

Wybór ustawień
Zgadzam się

Ustawienia polityki prywatności

Niezbędne pliki cookies

Są to pliki cookies, potrzebne dla procesów uwierzytelniania, bezpieczeństwa, utrzymania preferencji użytkownika oraz zapewnienia funkcjonalności witryny. Nie mamy obowiązku uzyskać Twojej zgody w związku z plikami cookie, które są absolutnie niezbędne.

Akceptuje wybrane
Zgadzam się